#lovenotwar
14 marca 2022
Wielkanoc w Zarzeczu
14 kwietnia 2022

Siła jest kobietą

 

Nazywam się Svitlana Turko, jestem Ukrainką ale od paru lat mieszkam w Polsce z dwójką wspaniałych dzieci. Z zawodu jestem fotografką. Prowadzę swoje studio fotograficzne Zefir. Fotografia jest dla mnie nie tylko pracą, ale także pasją. Gdy tworzę wyłączam się, jestem tylko ja i obiekt przed moim obiektywem. Teraz postanowiłam zrealizować sesję zdjęciową z wdzięczności dla Polski.

Za pośrednictwem wspomnianej sesji zdjęciowej chciałam pokazać odwagę i siłę, jaką noszą w sobie kobiety, ale także cały ukraiński naród. Kobiety, które uciekły z Ukrainy, uczyniły to ze strachu o siebie, z lęku o swoje dzieci. Wyjeżdżając serce łamało im się na kawałki, ale walczyły i, nadal walczą o dobro swoich dzieci, o ich bezpieczeństwo i spokojniejszy sen.

Fotografie nie są przypadkowe, każdy minimalny drobiazg został skrupulatnie zaplanowany. – Pomysł na projekt nie powstał z jednego impulsu. Zrodził się z kilku emocji takich, jak strach i bezsilność, które przerodziły się w wiarę, siłę, nadzieję, dobro, czy waleczność, nie tylko mężczyzn, ale i kobiet, szczególnie matek z dziećmi. Gdy zaczęła się wojna w Ukrainie, to był strach o swój kraj, rodzinę i ludzi, którzy tam żyją. Strach i bezsilność, że nie mogę zrobić nic, by to zatrzymać. Ale nagle miliony osób, w sumie cała Polska, sąsiedzi zza naszej zachodniej granicy, otworzyli przed ukraińskimi rodzinami granice, serca i swoje domy. To coś niebywałego. Troska, ciepło, miłość, dach nad głową… Ta pomoc była i nadal jest bezwarunkowa, bez jakichkolwiek oczekiwań, dawana od siebie. Nikt o nią nie prosił, a wszyscy niosą ją, przekazują dalej… Co więcej, nie jest ona tylko i wyłącznie wystosowana do matek i dzieci, jest dedykowana całemu ukraińskiemu narodowi, żołnierzom, ochotnikom i… jest nieoceniona. W tej dramatycznej sytuacji idealnie sprawdza się polskie przysłowie: „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Sama również pomagam. Otworzyłam swój dom w Polsce dla innych ludzi, angażuję się w poszukiwania mieszkań zastępczych oraz transport osób z Ukrainy. Organizuję także mini warsztaty dla ukraińskich dzieci, aby umilić im czas.  

W fotograficznym projekcie została przedstawiona kobieta, wystylizowana w ukraiński sposób, w wiosennym wianku z kwiatów na głowie. Jego kształt przypomina wianek, jaki w Ukrainie tradycyjnie zakładano pannie młodej do ślubu. Świadczył on o bogactwie duchowym ukraińskiego narodu, wierze i nadziei. – Każdy obywatel Ukrainy jest bogaty duchowo, pielęgnuje i chroni swoje tradycje. Do dzisiejszego dnia, zwłaszcza za zachodzie kraju, czyli tam skąd pochodzę na święta zakłada się ludowe stroje, je się z tradycyjnych naczyń. Stąd ten strój, podobny do ludowego, wianek i trochę wiosny… Wiosna to nadzieja. Zwiastuje coś przyjemnego, lepszego, nowego. Po prostu wiarę w przyszłość. 

Kobieta na jednym ze zdjęć stoi wyżej. Jest na podeście, jakby ponad tym, co się wokół niej dzieje, bo wzbija się ponad swoje możliwości. To daje jej siłę i wiarę w siebie. Walczy, wkłada tytaniczny wysiłek we wszystko, co robi dla swoje rodziny. Czeka na męża, opiekuje się dziećmi, wierzy w lepsze jutro.  Oby nadeszło.    

W projekcie wzięła udział ukraińska kobieta, matka trójki dzieci, siostra Svitlany Turko

Wianek zapewniła utytułowana florystyka Małgorzata Szwagiel z firmy Red Floral Art

Sesja odbyła się w Zefir studio

Makijaż wykonała Viktoriia Sadova

Dodatki, materiał, kwiaty na potrzeby sesji opłacił Szpital Specjalistyczny Pro Familia